W polskich przepisach dotyczących spraw związanych z bezpieczeństwem i higiena pracy na budowie można spotkać prawdziwe „perełki”, które nierzadko wynikają ze złożoności dziedzin z jakim boryka się służba bhp. Na budowie mamy więc do czynienia z wykopami, pracami spawalniczymi, pracami elektrycznymi, transportem i mamy też w końcu do czynienia z pracami na wysokości. Podczas prac na wysokości przepisy nakazują aby pracownik był odpowiednio zabezpieczony. Co jednak zrobić gdy „ni w ząb” nie można zrozumieć o co chodziło ustawodawcy, czy też organowi władzy państwowej stanowiącemu prawo. Z taką też sytuacją mamy do czynienia w § 139 i 142 rozporządzenia w sprawie bhp podczas wykonywania robót budowlanych.
Paragrafy te dla mnie zawierają wyraźny błąd merytoryczny, które mnie osobiście bardzo irytuje. Trzeba bowiem wyraźnie odróżnić urządzenie samohamujące/samohamowne (popularny „bączek”) od urządzenia samozaciskowego. Przyrządy te są nagminnie mylone co powoduje potem niezrozumienie w interpretowaniu np. przepisów ( rozróżnienie to zresztą też jest w normach). Przyrząd zaciskowy jak sama nazwa wskazuje zaciska się na linie (albo za pomocą dwóch „języczków” na linie albo za pomocą jednego „języczka” z ząbkami w zależności od modelu i producenta) , natomiast urządzenie samohamujące działa na zasadzie pasów bezwładnościowych (tak jak pasy bezpieczeństwa w samochodzie).
W § 142.2 mowa o tym, że prowadnica pionowa powinna być naciągnięta w sposób umożliwiający przesuwanie w górę (a w dół już nie?) aparatu samohamującego. W § 139.1 mamy podobny zapis, że do prowadnicy pionowej przypinamy aparat /urządzenie samohamujące. Otóż do prowadnicy pionowej (najczęściej liny) nie da się bezpośrednio „przyczepić”/dopiąć urządzenia samohamującego tak by możliwe było przesuwanie w górę ( i w dół też), tak jak na to wskazuje przepis § 142.2 i 139.1. Pozwala na to tylko urządzenie samozaciskowe a nie urządzenie samohamujące. I tak też powinno być zapisane w § 142.2 i 139.1, chociaż aby być już całkowicie zgodnym z nomenklaturą czy też nazewnictwem branżowym, w przypadku omawianych przepisów bardziej adekwatnym pojęciem powinno być zamiast „urządzenie samozaciskowe” – „urządzenie asekuracyjne”.